Przez ostatnie kilka lat Pond rozwijała swoją działalność w swoim studio w St. Stephen, NB, gdzie klienci mogli odwiedzać i zamawiać szyte na miarę biustonosze. Ale ten model biznesowy nie sprawdził się w świecie Covid-19, więc musiała podjąć decyzję o długo planowanej sprzedaży online.
„Nie trzeba dodawać, że byliśmy zestresowani” – powiedziała Pond. „Nadszedł czas na trudne decyzje. Były chwile, kiedy kusiło, żeby po prostu się poddać”.
Queen of Cups miała już sklep internetowy i system rezerwacji, ale Pond musiała przeszkolić personel i przyzwyczaić się do przeprowadzania przymiarek online. Teraz Queen of Cups jest częścią miesięcznego globalnego trendu firm przyspieszających e-commerce jako kanał sprzedaży. Jest to sposób dla tradycyjnych detalistów na przetrwanie obecnego lockdownu i może okazać się sposobem na przyspieszenie powrotu do rentowności dla tych, którzy przetrwają.
Eksperci w dziedzinie e-commerce – zakupu towarów przez internet – twierdzą, że dwie rzeczy przyspieszyły wzrost sprzedaży online. Po pierwsze, tradycyjni detaliści i producenci produktów konsumenckich zdali sobie sprawę, że nie mogą sprzedawać twarzą w twarz w świecie nasyconym patogenami koronawirusa, więc musieli opracować strategie sprzedaży online. Po drugie, szeroka grupa społeczeństwa, która powoli przyzwyczajała się do zamawiania rzeczy online, została zmuszona do oswojenia się z tym procesem.
„Myślę, że zobaczymy tego znacznie więcej” – powiedział Jeff W. White, współzałożyciel firmy Kula Partners z Halifax, agencji marketingowej obsługującej producentów B2B w całej Ameryce Północnej. „Wielu konsumentów w krótkim okresie przechodzi na model e-commerce i… myślę, że następuje zmiana w tym, na co ludzie patrzą pod względem realizacji. Jak zapewnić bezpieczeństwo pracownikom? I klientom? Wszyscy to rozgryzamy, a e-commerce jest tego częścią”.
Pandemia Covid-19 pozwala tym, którzy specjalizują się w e-commerce, dobrze sobie radzić. Firmy, które szybko dostosowują się do modeli e-commerce, mogą złagodzić negatywne skutki pandemii i przygotować się na ożywienie.
„Na Manhattanie wszystko jest dostarczane, ale my byliśmy za nimi” – powiedział John Leahy, dyrektor generalny agencji deweloperskiej z Halifax, immediaC. „Już nie jesteśmy za nimi. Ludzie tutaj zamawiają wszystko z dostawą, czy to piwo, kanapkę czy kosiarki”.
MŚP domagają się większej elastyczności od rządu
Leahy powiedział, że immediaC ostatnio instaluje „sklepy internetowe”, które obejmują firmy kuchenne, meble biurowe i browary rzemieślnicze. Jednym z klientów jest Big Spruce Brewery z Baddeck, NS. Sprzedawał piwo w swoim „Spruce-tique” (nazwa nadana ich sklepowi detalicznemu), ale rosnąca sprzedaż online sprawiła, że stał się bardziej zależny od „Spruce Caboose”, furgonetki, która wysyła produkty zamówione online.
Allyson England, której Nova Box pozwala ludziom zamawiać online pudełka z towarami z Nowej Szkocji, powiedziała, że zauważyła zmianę na rynku.
„Historycznie ludzie kupowali pudełka jako prezent dla rodziny i przyjaciół, którzy mieszkają daleko” – powiedziała England. „Ostatnio zauważyłam wzrost liczby osób kupujących pudełka dla siebie. Ponieważ spędzamy więcej czasu w domu, myślę, że ludzie pragną przedmiotów, które są lokalne, praktyczne i pocieszające”.
Jedną z młodych firm z regionu Atlantyku, która czerpie korzyści z boomu e-commerce, jest Oliver POS z St. John's, która opracowała wtyczkę do punktu sprzedaży dla WooCommerce, czyli e-commerce dla stron internetowych działających na WordPress.
Dyrektor generalny Mathais K. Nielsen powiedział, że liczba hostów, z którymi współpracuje, „eksplodowała” w ostatnich tygodniach. Dodał, że wielu właścicieli witryn e-commerce jest zmuszonych do szybkiego uruchomienia swoich systemów i dopracowuje je, przygotowując się na ożywienie.
„Widzieliśmy wiele rejestracji” – powiedział Nielsen. „Nagle zyskali duży rynek online, o którym nie wiedzieli, że go mają. A teraz chcą się pozycjonować, aby go rozwijać po [zakończeniu pandemii]”.



